Wiatr uderzył w Zamość - strażacy mieli ręce pełne roboty przez cały dzień

Wiatr uderzył w Zamość - strażacy mieli ręce pełne roboty przez cały dzień

FOT. Straż Pożarna Zamość

Po przejściu porywistych wiatrów zamojscy strażacy wyjeżdżali do akcji 27 razy. Najdłużej pracowali przy ul. Koszary w Zamościu, gdzie przez ponad 2 godziny usuwali złamany konar oparty o drugie drzewo, nad którym stały dwa zaparkowane pojazdy. W żadnym ze zgłoszeń nikt nie został poszkodowany.

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu podaje, że skala zdarzeń rozlała się na miasto i okolice. W Zamościu i w gminie Zamość strażacy mieli po 4 wyjazdy, w Grabowcu i Zwierzyńcu po 2, a kolejne interwencje odnotowano m.in. w Radecznicy, Sitnie, Starym Zamościu, Adamowie, Komarowie-Osadzie, Krasnobrodzie, Nieliszu, Sułowie, Szczebrzeszynie i Łabuniach.

Najwięcej pracy dały powalone drzewa - było ich 17. Kolejnych 8 wyjazdów dotyczyło uszkodzonych dachów: na domach mieszkalnych w Płoskiem, Kawęczynie, Bortatyczach Kolonii i Jatutowie oraz na obiektach gospodarczych w Górze Grabowiec, Krzywystoku, Podwysokiem i Chomęciskach Dużych. Strażacy zabezpieczali też oderwaną od podłoża wiatę przystankową w Jarosławcu i zerwaną linię światłowodu w Złojcu.

To był dzień, w którym wiatr nie zrobił jednego głośnego uderzenia, tylko zostawił po sobie serię szkód rozsianych po całym terenie działania jednostek. Strażacy z OSP wsparli działania, a komenda przypomina, że podczas nawałnicy najlepiej zostać w budynku, zamknąć okna i drzwi, zabezpieczyć przedmioty z balkonów i tarasów, a samochodu nie zostawiać pod drzewami, słupami ani liniami energetycznymi.```

na podstawie: Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Pożarna Zamość). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.