Rodziny zastępcze pod presją. W Zamościu mówiono o wypaleniu i traumie

Rodziny zastępcze pod presją. W Zamościu mówiono o wypaleniu i traumie

FOT. Powiat Zamojski

W sali delegatury w Zamościu nie chodziło o zwykłe szkolenie, ale o codzienność, która potrafi mocno przycisnąć nawet bardzo doświadczonych opiekunów. Rodziny zastępcze usłyszały, jak rozpoznawać moment, w którym pomaganie zaczyna odbierać siły zamiast je wzmacniać. Spotkanie połączono z obchodami Dnia Rodzicielstwa Zastępczego, więc obok trudnych tematów pojawił się też wyraźny gest uznania dla tych, którzy każdego dnia budują dzieciom poczucie bezpieczeństwa.

  • Gdy pomaganie zaczyna odbierać siły
  • Dziecko po traumie wymaga cierpliwości i wiedzy
  • Podziękowania dla tych, którzy tworzą bezpieczny dom

Gdy pomaganie zaczyna odbierać siły

Szkolenie zorganizowane przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Zamościu było skierowane do rodzin zastępczych z terenu powiatu zamojskiego. Zebrali się tam ludzie, którzy na co dzień mierzą się nie tylko z obowiązkami wychowawczymi, ale też z konsekwencjami traum, jakich dzieci doświadczyły wcześniej.

W spotkaniu uczestniczyły także Monika Bergiel, dyrektor PCPR w Zamościu, Anna Marzec, dyrektor Domu Dziecka nr 1 i nr 2 w Zwierzyńcu, a także Joanna Mazurek, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych i Promocji Powiatu, oraz Ewa Balicka, zastępca dyrektora tego wydziału. Sama obecność przedstawicieli różnych instytucji pokazuje, że rodzicielstwo zastępcze nie jest zadaniem, które można zostawić jednej stronie. To system naczyń połączonych.

Zajęcia prowadziła Maria Dekert – psychoterapeutka, terapeutka traumy i interwentka kryzysowa. Ma wieloletnie doświadczenie w pracy z osobami w kryzysie, jest też certyfikowaną superwizorką oraz trenerką umiejętności psychospołecznych. W centrum jej wystąpienia znalazły się nie tylko potrzeby dzieci, lecz także granice dorosłych, którzy muszą nieść pomoc przez długi czas i nie stracić przy tym własnej równowagi.

Dziecko po traumie wymaga cierpliwości i wiedzy

Program szkolenia oparto na problemach, z jakimi rodziny zastępcze spotykają się na co dzień. Pierwsza część dotyczyła wypalenia zawodowego i emocjonalnego. Pojawił się też temat „zmęczenia pomaganiem” – zjawiska dobrze znanego tym, którzy przez miesiące lub lata wspierają dzieci z trudnymi doświadczeniami.

W kolejnych blokach mowa była o rolach w tak zwanym dramatycznym trójkącie, zarówno w obrębie rodziny, jak i w relacjach z rodzicami biologicznymi dzieci. Ważnym wątkiem była neurobiologia traumy, bo bez zrozumienia tego, co dzieje się z dzieckiem po ciężkich przejściach, trudno właściwie reagować na jego zachowania.

Uczestnicy wysłuchali też informacji o zagrożeniach suicydalnych wśród dzieci i młodzieży. To temat trudny, ale potrzebny. W rodzinie zastępczej czasem jeden sygnał, jedno zachowanie albo nagła zmiana nastroju mogą zdecydować o szybkim wsparciu. Dlatego w szkoleniu mocno wybrzmiały także sposoby rozpoznawania potrzeb dziecka, ograniczeń po stronie dorosłych oraz znaczenia systemowej pomocy, gdy sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli.

Podziękowania dla tych, którzy tworzą bezpieczny dom

Tego samego dnia obchodzono Dzień Rodzicielstwa Zastępczego. Z tej okazji odbyła się gala, podczas której wręczano wyróżnienia i podziękowania rodzinom zastępczym za ich codzienny trud, wytrwałość i odpowiedzialność.

W trakcie uroczystości podkreślano, że najważniejsza jest nie tylko gotowość do opieki, ale też cierpliwość, czułość i umiejętność tworzenia dziecku stabilnego domu. To właśnie w takich momentach wyraźnie widać, jak duża część tej pracy pozostaje poza światłem reflektorów, choć ma ogromne znaczenie dla dzieci, które po traumach próbują odzyskać spokój.

na podstawie: Powiat.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Zamojski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.