Wypalenie w pomocy społecznej pod lupą. Szkolenie w Zamościu dało narzędzia

Wypalenie w pomocy społecznej pod lupą. Szkolenie w Zamościu dało narzędzia

FOT. Starostwo Powiatowe w Zamościu

W pomocy społecznej granica między zaangażowaniem a przeciążeniem bywa cienka jak kartka. W Zamościu spotkali się ci, którzy na co dzień pracują z ludźmi w kryzysie, żeby porozmawiać nie o teorii, lecz o własnej odporności i o tym, kiedy empatia zaczyna kosztować zbyt wiele. Szkolenie poświęcone wypaleniu zawodowemu miało jeden wyraźny cel – dać uczestnikom konkretne sposoby rozpoznawania stresu, zanim zacznie on rozsadzać codzienną pracę od środka.

  • Granice empatii w pracy z trudnym klientem wybrzmiały najmocniej
  • Maria Dekert pokazała, jak rozpoznać sygnały wypalenia

Granice empatii w pracy z trudnym klientem wybrzmiały najmocniej

Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Zamościu, wspólnie z Powiatowym Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej w Szczebrzeszynie, zorganizowało spotkanie dla pracowników pomocy społecznej z powiatu zamojskiego. Temat nie był przypadkowy. Organizatorzy odwołali się do obowiązków wynikających z ustawy o pomocy społecznej, ale w sali chodziło przede wszystkim o sprawy bardzo ludzkie – o zmęczenie, napięcie i kontakt z osobami po trudnych doświadczeniach, który z czasem potrafi mocno obciążyć psychikę.

Uczestnikami byli przedstawiciele ośrodków pomocy społecznej i innych jednostek organizacyjnych. Każdy z nich otrzymał zaświadczenie potwierdzające udział w szkoleniu. To formalny ślad po jednym dniu pracy, ale ważniejszy jest inny efekt: chwila na zatrzymanie się i nazwane wprost ryzyka, z którymi wielu pracowników mierzy się po cichu, bez publicznego komentarza.

Właśnie tu najmocniej wybrzmiało, że wypalenie zawodowe nie przychodzi zwykle nagle. Częściej składa się z drobnych przeciążeń, które z czasem tworzą ciężar trudny do udźwignięcia. W pracy z ludźmi w kryzysie taka wiedza ma znaczenie pierwszorzędne, bo od niej zależy nie tylko komfort pracownika, ale też jakość wsparcia, jakie otrzymuje druga strona.

Maria Dekert pokazała, jak rozpoznać sygnały wypalenia

Zajęcia prowadziła Maria Dekert – psychoterapeutka, terapeutka traumy i interwentka kryzysowa, związana ze szkoleniami oraz superwizją w obszarze interwencji kryzysowej i pomocy osobom doświadczającym przemocy domowej. Jest także autorką książki wydanej przez Wydawnictwo „W Drodze”. Jej doświadczenie nadało warsztatowi ciężar praktyczny, bez którego rozmowa o stresie łatwo zamienia się w zestaw ogólników.

W centrum znalazły się mechanizmy wypalenia zawodowego, rozpoznawanie jego objawów oraz techniki radzenia sobie ze stresem w warunkach charakterystycznych dla pomocy społecznej. Uczestnicy pracowali metodą BasicPh, która ma pomagać w odnalezieniu własnego stylu reagowania na napięcie i w wychwytywaniu momentu, gdy organizm oraz psychika zaczynają wysyłać pierwsze sygnały alarmowe.

To właśnie takie narzędzia są dziś szczególnie potrzebne osobom pracującym pod presją czasu, z dużą odpowiedzialnością i w stałym kontakcie z ludzkimi dramatami. Nie chodzi o efektowne hasła, lecz o proste, użyteczne sposoby obrony przed przeciążeniem. W tej pracy granica między pomaganiem a wyczerpaniem potrafi przesunąć się niepostrzeżenie – dlatego każde dobrze poprowadzone szkolenie daje coś więcej niż wiedzę. Daje większą szansę, by nie zostać sam na sam z wypaleniem.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Zamościu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Zamościu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.