9,5 tys. zł z budżetu gminy na studia wójta. Jest akt oskarżenia

9,5 tys. zł z budżetu gminy na studia wójta. Jest akt oskarżenia

FOT. Prokuratura Okręgowa w Zamościu

Pieniądze z rachunku urzędu trafiły na konto warszawskiej uczelni, choć umowę na studia zawarł prywatnie ówczesny wójt. Prokuratura Okręgowa w Zamościu zarzuca Łukaszowi K. przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego. Sprawa dotyczy opłaty za studia podyplomowe Executive Master of Business Administration. Teraz o zarzucie zdecyduje sąd w Tomaszowie Lubelskim.

  • Przelew za studia wykonano z rachunku urzędu
  • Umowa z uczelnią była prywatnym zobowiązaniem
  • Skarbnik żądała dokumentów po wykonaniu płatności

Przelew za studia wykonano z rachunku urzędu

18 sierpnia 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi K. Według ustaleń śledztwa, ówczesny wójt gminy miał polecić skarbnikowi wykonanie przelewu 9,5 tys. zł z budżetu urzędu na rzecz Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie.

Pieniądze miały pokryć czesne za jego własne studia podyplomowe. Śledczy zarzucają mu, że dyspozycja została wydana bez podstawy prawnej i faktycznej, a także bez wymaganej kontrasygnaty skarbnika, o której mowa w art. 46 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym.

Prokuratura kwalifikuje opisane zachowanie jako przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej. Zarzut obejmuje działanie na szkodę interesu publicznego gminy.

Umowa z uczelnią była prywatnym zobowiązaniem

Z ustaleń śledztwa wynika, że Łukasz K. podpisał umowę z uczelnią 15 października 2022 roku jako osoba fizyczna. Dokument dotyczył dwu semestrów studiów Executive Master of Business Administration, a opłata w wysokości 9,5 tys. zł miała zostać wniesiona jednorazowo z góry.

Stronami tej umowy byli wyłącznie Łukasz K. i Akademia Ekonomiczno-Humanistyczna w Warszawie. Przed rozpoczęciem nauki nie miał on składać wniosku o dofinansowanie ani występować o zgodę na opłacenie czesnego z pieniędzy gminy. Prokuratura wskazuje, że w chwili rozpoczęcia studiów nie istniała podstawa do sfinansowania ich z budżetu samorządu.

Dyspozycja przelewu pojawiła się dopiero 22 maja 2023 roku, kilka dni przed zakończeniem kształcenia. W dokumencie płatności wpisano, że chodzi o podnoszenie kwalifikacji zawodowych. Nie przedstawiono jednak faktury, umowy zawartej przez gminę z uczelnią ani innego dokumentu uzasadniającego wydatek.

Skarbnik żądała dokumentów po wykonaniu płatności

Skarbnik gminy miała zwrócić uwagę na brak podstawy wypłaty i poprosić o dokument potwierdzający zasadność przelewu. Według prokuratury Łukasz K. nie przedstawił takiego dokumentu, zapewniając, że zostanie on dostarczony.

Mimo braku dokumentacji 22 maja 2023 roku z rachunku urzędu przelano uczelni 9,5 tys. zł. Faktura VAT została wystawiona dopiero następnego dnia. Nie trafiła jednak do urzędu ani nie została przedstawiona przez Łukasza K. w celu rozliczenia wydatku.

Studia ukończył 28 maja 2023 roku, a więc sześć dni po przelewie i ponad siedem miesięcy od rozpoczęcia nauki. Z informacji Prokuratury Okręgowej w Zamościu wynika, że po płatności skarbnik wielokrotnie prosiła o dokumenty uzasadniające obciążenie budżetu. Nie zostały przekazane.

Łukasz K. nie przyznał się do zarzucanego czynu. Podczas przesłuchania jako podejrzany odmówił składania wyjaśnień. Za czyn z art. 231 § 2 Kodeksu karnego grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Skierowanie aktu oskarżenia nie przesądza o winie – tę może stwierdzić wyłącznie prawomocny wyrok sądu.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Zamościu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Zamościu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji