[PIŁKA RĘCZNA] KPR Padwa Zamość – WKS Śląsk Wrocław 26:32 w Lidze Centralnej – lider z Wrocławia nie zadrżał w Zamościu

[PIŁKA RĘCZNA] KPR Padwa Zamość – WKS Śląsk Wrocław 26:32 w Lidze Centralnej – lider z Wrocławia nie zadrżał w Zamościu

W 23. kolejce Ligi Centralnej KPR Padwa Zamość przegrała u siebie z WKS Śląsk Wrocław 26:32. Sobotnie spotkanie, rozegrane 18 kwietnia o 17:00, było dla zamojan testem z najwyższej półki, bo do Zamościa przyjechał nie tylko lider tabeli, ale też zespół będący na fali pięciu kolejnych zwycięstw. Padwa, siódma w stawce z dorobkiem 34 punktów, próbowała szukać swojej szansy przed własną publicznością, jednak Śląsk od początku pokazywał większą konsekwencję i potwierdził, dlaczego przewodzi rozgrywkom z 58 punktami.

Padwa próbowała trzymać się planu, ale lider szybko narzucił swój rytm

Na papierze różnica w tabeli była wyraźna, ale na parkiecie gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Zamościanie szukali kontaktu w ataku, chcieli grać cierpliwie i nie pozwolić, by goście za szybko odskoczyli. Przez pewne fragmenty meczu udawało się utrzymywać napięcie, a kibice z Zamościa mieli podstawy, by wierzyć, że ich drużyna podejmie walkę z faworytem bez kompleksów.

Problem w tym, że WKS Śląsk Wrocław jest w tym sezonie zespołem bardzo konkretnym. Lider nie potrzebował długiego rozkręcania się, tylko konsekwentnie wykorzystywał swoje momenty. Gdy Padwa łapała kontakt, przyjezdni odpowiadali spokojem w rozegraniu i skutecznością pod bramką. To właśnie ta regularność sprawiła, że miejscowi nie mogli złapać naprawdę dłuższego, zwycięskiego fragmentu.

Po przerwie goście dopięli swoje i dowieźli wygraną do końca

Po zmianie stron tempo jeszcze wzrosło, ale przewaga jakości była już po stronie wrocławian. Śląsk lepiej odnajdywał się w ataku pozycyjnym, a kiedy tylko pojawiała się okazja do przyspieszenia, potrafił ją wykorzystać bez wahania. Padwa walczyła, szukała odpowiedzi i nie rezygnowała mimo narastającej różnicy, jednak lider nie pozwolił, by mecz wymknął mu się spod kontroli.

Końcowe 26:32 dobrze oddaje układ sił z tego popołudnia. Gospodarze z Zamościa mieli swoje momenty, lecz na tle rozpędzonego Śląska to było za mało, by myśleć o przełamaniu serii gości. Dla wrocławian to kolejny ważny krok w kierunku utrzymania pozycji lidera, a dla Padwy sygnał, że przy tak mocnym rywalu trzeba zagrać niemal bezbłędnie, jeśli chce się zostać w grze o pełną pulę.

Zamojski zespół może jednak wyciągnąć z tego meczu także jeden wniosek pozytywny – na własnym parkiecie potrafi podjąć rękawicę nawet z najmocniejszym rywalem w lidze. Tym razem punkty pojechały do Wrocławia, ale walka, której oczekiwali kibice w Zamościu, była widoczna do samego końca.

KPR Padwa ZamośćStatystykaWKS Śląsk Wrocław
26Bramki32
14:17I połowa14:17
7Pozycja1
34Punkty58
LLLWLFormaWWWWW