Jazz wraca na zamojski Rynek Wielki z trzema wieczorami i jam session

Jazz wraca na zamojski Rynek Wielki z trzema wieczorami i jam session

FOT. Urząd Miasta

Zamość wchodzi w maj nie od spacerów, lecz od dźwięków, które potrafią zebrać pod gołym niebem bardzo różną publiczność. „Jazz na Kresach” rozpisano na trzy koncertowe przystanki, a każdy z nich ma inny ciężar gatunkowy – od jubileuszu Bernarda Maseliego po klubowy finał z Horntetem. Po każdym występie ma jeszcze wybrzmieć jam session, więc muzyka nie skończy się wraz z ostatnim akordem.

  • Dwa pierwsze koncerty na Rynku Wielkim otworzą festiwal bez biletowej bariery
  • Horntet zamknie początek maja bardziej klubowym brzmieniem
  • Jam session ma przedłużyć każdy wieczór poza scenę

Dwa pierwsze koncerty na Rynku Wielkim otworzą festiwal bez biletowej bariery

Organizatorzy postawili na mocny start i od razu wyprowadzają jazz w przestrzeń, która w Zamościu przyciąga ludzi także wtedy, gdy na scenie nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Za cyklem stoją Stowarzyszenie Zamojski Klub Jazzowy im. Mieczysława Kosza oraz Miasto Zamość, a pierwsze dwa wieczory mają formę otwartego zaproszenia. Wejście jest wolne, choć przygotowano też dobrowolną cegiełkę na rzecz stowarzyszenia.

  • 1.05, godz. 19.00 – The Nomads, Rynek Wielki

    Skład otwierający festiwal łączy Bernarda Maseliego, dla którego ten koncert ma być częścią 40-lecia pracy artystycznej, z wokalem Rouhangeze, występującej jako RÜH. Na scenie pojawią się także Michał Kapczuk na basie i Paweł Dobrowolski na perkusji. To zestaw, który może przyciągnąć zarówno tych, którzy śledzą jazz od lat, jak i osoby szukające po prostu silnego koncertowego otwarcia majówki.

  • 2.05, godz. 19.00 – Włodek Pawlik Trio, Rynek Wielki

    Drugiego dnia program prowadzi jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk polskiej sceny jazzowej. Włodek Pawlik zagra z Damianem Kostką na kontrabasie i Cezarym Konradem na perkusji. Po dźwiękowej energii pierwszego wieczoru ten koncert powinien przynieść bardziej klasyczny, skupiony wieczór z wyraźnym trzonem improwizacji.

Horntet zamknie początek maja bardziej klubowym brzmieniem

Trzeci koncert przenosi ciężar wydarzenia do bardziej kameralnej przestrzeni. Po dwóch otwartych wieczorach na Rynku Wielkim program schodzi do klubu, gdzie kontakt z muzykami zwykle staje się bliższy, a każdy detal brzmienia wybrzmiewa mocniej. To właśnie tam 8 maja zagra Horntet.

  • 8.05, godz. 20.00 – HORNTET, Jazz Club Kosz

    W składzie pojawią się Bartłomiej Leśniak przy fortepianie, Szymon Ziółkowski na saksofonie altowym i sopranowym, Mikołaj Sikora na kontrabasie oraz Piotr Przewoźniak na perkusji. Wstęp na ten koncert kosztuje 50 zł.

Ten finał pierwszej części festiwalu wygląda jak ukłon w stronę tych, którzy lubią jazz słuchać z bliska, bez dystansu dużej sceny. Właśnie wtedy najmocniej słychać, czy zespół buduje napięcie spokojnie, czy od razu idzie w otwartą improwizację.

Jam session ma przedłużyć każdy wieczór poza scenę

W programie nie ma pustych przerw między koncertem a powrotem do domu. Po każdym występie organizatorzy zapowiadają jam session w siedzibie Jazz Club Kosz, czyli przestrzeń dla tych, którzy chcą zostać dłużej i zobaczyć, jak jazz żyje poza oficjalnym repertuarem. To właśnie takie dogrywki często nadają festiwalowi najbardziej autentyczny charakter, bo scena przestaje być zamkniętym planem, a staje się miejscem spotkania.

W informacji o wydarzeniu pojawia się także wsparcie z budżetu Miasta Zamość oraz z budżetu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. Dzięki temu program łączy dwa otwarte koncerty z bezpłatnym wejściem i jeden biletowany wieczór, a dla słuchaczy oznacza to kilka różnych sposobów wejścia w ten sam muzyczny świat.

na podstawie: UM Zamość.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.