Tunel z Chin i sztuczna inteligencja. W Zamościu startuje projekt GROW

Tunel z Chin i sztuczna inteligencja. W Zamościu startuje projekt GROW

FOT. Urząd Miasta

W Zamościu podpisano porozumienie, które łączy szkoły, samorząd i prywatny biznes wokół jednego tunelu uprawowego. Na działce przy CKZ ma stanąć instalacja z fotowoltaiką, bankami energii i systemem sterowanym przez sztuczną inteligencję. To pilotaż, ale z wyraźnym ambicjami większymi niż tylko produkcja warzyw i owoców. W tle jest też coś ważniejszego dla miasta – próba zbudowania nowoczesnego zaplecza dla szkolnictwa branżowego.

  • Szkoły wchodzą do projektu, a nie tylko oglądają go z boku
  • Tunel przy Szczebrzeskiej ma działać przez cały rok
  • Zamojski pilotaż ma dać więcej niż plony

Szkoły wchodzą do projektu, a nie tylko oglądają go z boku

Podczas podpisania porozumienia przy jednym stole zasiedli prezydent Zamościa Rafał Zwolak, wiceprezes spółki BOROVITA Piotr Wojtasiuk, dyrektor Wydziału Oświaty Monika Żur oraz szefowie kilku miejskich placówek. Do współpracy włączono:

  • Centrum Kształcenia Zawodowego Nr 1,
  • Zespół Szkół Ponadpodstawowych Nr 2,
  • ZSP Nr 3,
  • ZSP Nr 4,
  • ZSP Nr 5.

To nie ma być układ, w którym szkoły tylko obserwują gotowy efekt zza ogrodzenia. Według założeń mają wejść w projekt realnie, z dostępem do centrum i udziałem w jego codziennym funkcjonowaniu. Dla uczniów oznacza to kontakt z technologią, którą zwykle pokazuje się w prezentacjach albo w bardzo odległych przykładach z zagranicy. Tu ma działać na miejscu, w miejskiej skali.

„Chcemy założyć ośrodek naukowo-badawczy, czyli zaplecze badawczo-rozwojowe i edukacyjne w zakresie nowoczesnych technologii upraw” – zapowiedział Piotr Wojtasiuk.

Tunel przy Szczebrzeskiej ma działać przez cały rok

Na działce przy Centrum Kształcenia Zawodowego stanie tunel foliowy sprowadzony z Chin. Będzie miał 50 metrów długości i 10 metrów szerokości. W środku mają rosnąć owoce i warzywa, a sama technologia ma pokazać, że uprawa może trwać znacznie dłużej niż w tradycyjnym sezonie.

Wojtasiuk zwraca uwagę, że rozwiązanie jest od dekad stosowane w Chinach, ale w Polsce wciąż pozostaje mało znane. Jego zaleta jest prosta i bardzo praktyczna: gdy na zewnątrz panuje silny mróz, wewnątrz można utrzymać dodatnią temperaturę. To wydłuża okres produkcji i otwiera drogę do zbiorów wtedy, gdy zwykle trzeba jeszcze czekać.

„Jeżeli na zewnątrz będzie nawet bardzo ujemna temperatura, wewnątrz będziemy mieli dodatnią. Przez to okres uprawy znacząco się wydłuży i np. w marcu będziemy mogli już zbierać dojrzałe truskawki” – wyjaśnił wiceprezes BOROVITY.

W planach są też elementy, które nadają całemu przedsięwzięciu bardziej nowoczesny charakter niż zwykłej szklarni. Mają się tam znaleźć:

  • fotowoltaika,
  • banki energii,
  • system oparty na sztucznej inteligencji, która będzie zarządzać tunelem.

BOROVITA ma koordynować całość i prowadzić uprawy. Miasto poniesie z kolei koszty przygotowania działki pod instalację. To układ, w którym samorząd nie bierze na siebie pełnego ciężaru inwestycji, a jednocześnie zyskuje projekt mogący pracować na edukację i rozwój przez dłuższy czas.

Zamojski pilotaż ma dać więcej niż plony

Dla inwestora to przedsięwzięcie ma również osobisty wymiar. Piotr Wojtasiuk pochodzi z Zamościa, choć mieszka w Wielkiej Brytanii. Nie ukrywa, że lokalny związek z miastem był jednym z powodów, dla których zdecydował się właśnie tu rozpocząć projekt.

„Jestem stąd, Zamość to dla mnie kotwica. Chcę zrobić coś dla miasta i młodzieży” – powiedział.

W magistracie podkreślają, że chodzi o coś więcej niż sam tunel. Monika Żur zwracała uwagę na wartość edukacyjną przedsięwzięcia i jego znaczenie dla rozwoju miasta, zwłaszcza tam, gdzie innowacje spotykają się z praktyczną nauką zawodu.

„Ten projekt to wartość dodana w wielu aspektach: edukacyjnym, ale też dla rozwoju miasta, bo stawiamy na innowacje tak ważne dla młodych ludzi” – mówiła.

Rafał Zwolak z kolei wskazał na potrzebę wzmacniania szkolnictwa branżowego. W jego ocenie nie chodzi tylko o liczbę dyplomów, ale o to, by młodzi ludzie wychodzili ze szkoły z umiejętnościami, które naprawdę mają znaczenie na rynku pracy.

„Musimy wspierać szkolnictwo branżowe” – podkreślił prezydent Zamościa.

Projekt GROW ma być pierwszym krokiem, pilotażem przy ul. Szczebrzeskiej. Jeśli sprawdzi się w praktyce, przyszłe dochody mają częściowo wracać do edukacji. I właśnie w tym miejscu zaczyna się jego szerszy sens – nie tylko jako eksperyment uprawowy, lecz jako narzędzie, które może połączyć naukę, technologię i miejskie pieniądze w jeden, dobrze policzony ruch.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.