W Kitowie oddano hołd ofiarom pacyfikacji sprzed 84 lat

W Kitowie oddano hołd ofiarom pacyfikacji sprzed 84 lat

W Kitowie pamięć o pacyfikacji nie została zamknięta w jednym pomniku ani w jednym przemówieniu. Tego dnia przy miejscu pamięci stanęli mieszkańcy, samorządowcy i uczniowie, a uroczystość nabrała wyraźnie wspólnego, międzypokoleniowego charakteru. Po 84 latach wrócono do tragedii, która na trwałe zapisała się w historii tej wsi i całej Zamojszczyzny.

  • Przy pomniku zebrali się ci, którzy chcieli pamiętać
  • Modlitwa i bieg pamięci zamknęły dzień wspomnienia
  • Zbrodnia z 1942 roku wciąż wyznacza ciężar tej pamięci

Przy pomniku zebrali się ci, którzy chcieli pamiętać

Obchody rozpoczęły się przed pomnikiem poświęconym pomordowanym mieszkańcom wsi. Podniesiono flagę państwową, złożono kwiaty, a potem wybrzmiały okolicznościowe wystąpienia. Wśród obecnych byli przedstawiciele władz samorządowych i państwowych: wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego Krzysztof Gałaszkiewicz, wicestarosta zamojski Krzysztof Rusztyn reprezentujący starostę zamojskiego Stanisława Grześko, radna Rady Powiatu w Zamościu Aleksandra Martyna oraz radny Dariusz Śliwiński.

W uroczystości ważną rolę odegrali także uczniowie Szkoły Podstawowej w Tworyczowie. Ich część artystyczna nadała spotkaniu ton bardziej osobisty niż oficjalny. To właśnie taki element sprawia, że rocznicowe obchody nie kończą się na ceremonii, ale przechodzą w opowieść przekazywaną dalej – z klasy do klasy, z domu do domu, z jednego pokolenia do następnego.

Modlitwa i bieg pamięci zamknęły dzień wspomnienia

Następnie uczestnicy wzięli udział we Mszy świętej odprawionej w intencji ofiar pacyfikacji. To był moment wyciszenia po pierwszej, bardziej uroczystej części obchodów. Dopiero później przyszedł finał, który połączył pamięć z ruchem i obecnością młodych ludzi – Bieg Pamięci Ofiar Pacyfikacji „Kitów 1942”.

Taki sposób zakończenia obchodów ma znaczenie większe niż sam sportowy gest. Bieg przypomina, że pamięć o ofiarach nie musi pozostawać wyłącznie w sferze oficjalnych uroczystości. Może być też żywa, widoczna i wspólna. W Kitowie właśnie w ten sposób oddano hołd ludziom, których życie przerwała wojna.

Zbrodnia z 1942 roku wciąż wyznacza ciężar tej pamięci

Punktem odniesienia całych uroczystości była pacyfikacja z 1942 roku. Niemieccy okupanci dokonali wtedy brutalnej zbrodni na mieszkańcach Kitowa. W odwecie za działalność ruchu oporu zamordowano wielu ludzi – mężczyzn, kobiety i dzieci. Spalono też ich domy.

Los tej wsi był częścią większego dramatu Zamojszczyzny, gdzie wiele miejscowości padło ofiarą terroru związanego z niemieckim planem wysiedleń i germanizacji regionu. Dzisiejsze rocznicowe spotkania przypominają, że za suchymi zapisami historycznymi stoją konkretne nazwiska, rodziny i domy, których już nie odbudowano w dawnym kształcie. W Kitowie ta pamięć nadal ma swoje miejsce.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Zamościu.