Świadek odebrał kluczyki pijanemu kierującemu - w aucie było kilkuletnie dziecko

FOT. KMP w Zamościu
Świadek podbiegł do opla i wyjął kluczyki ze stacyjki, zatrzymując dalszą jazdę. Patrol z Komendy Powiatowej Policji w Zamościu potwierdził, że kierująca miała ponad 2,5 promila alkoholu we krwi, a w pojeździe znajdowało się kilkuletnie dziecko.
Wczoraj po południu dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Zamościu otrzymał zgłoszenie o kobiecie prowadzącej samochód w podejrzanym stylu. Świadek, który jechał za oplem, opisał zachowanie kierującej jako
“wężykiem”
- następnie kobieta skręciła na parking i cofając uszkodziła inny pojazd. Zgłaszający podbiegł do auta i wyjął kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę.
Policjanci ustalili, że kierującą była 44-latka z powiatu zamojskiego. Badanie alkomatem wykazało u niej ponad 2,5 promila. W pojeździe podróżowało kilkuletnie dziecko - opiekę nad nim przejęła krewna. Kierująca została zatrzymana i doprowadzona do policyjnego aresztu.
Funkcjonariusze powiadomili również Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Zamościu. Jak poinformowała podkomisarz Dorota Krukowska - Bubiło, 44-latka odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości - grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 3. Policja sprawdzi także, czy swoim zachowaniem naraziła dziecko na utratę zdrowia lub życia - “Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo tego typu zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności”.
Gdyby nie zdecydowana reakcja świadka, ta jazda mogła skończyć się tragedią - teraz wobec kobiety toczą się czynności, które mogą skierować sprawę na drogę sądową.
na podstawie: KMP w Zamościu.
Autor: krystian

